... dzisiaj na tapecie przetarg i załatwianie dokumentów.
Rozdarta pomiędzy mailami, telefonami a ksero, które dzisiaj o dziwo ładnie ze mną współpracowało :) bo zazwyczaj daje czadu.
Moja przełożona, nazwijmy ją T.R. w swoim żywiole.
Biega, krzyczy i przekłada dokumenty. Szuka koszulek. Segregatora (no ja go tu miałam, ktoś mi go ukradł!), sukienka jej powabna powiewa i roztrzaskuje się o framugę, kiedy w ferworze biegnie po jakiś papier.
Ehh, ale na szczęście już 15.00 :)
znaczy miss T.R. się roztrzaskuje o tą framugę czy jej suknia z trzaskiem pęka ;D ?
OdpowiedzUsuńno faktycznie jakieś to zagmatwane wyszło.
OdpowiedzUsuńOczywiście byłoby fajnie jakby to ona się roztrzaskała, ale to tylko jej suknia.. niestety..
Ty rozdarta, ta się roztrzaskuje... czy Ty pracujesz w cyrku? :p
OdpowiedzUsuń