środa, 16 marca 2011

Ważna kwestia 1.2

... dzisiaj na tapecie przetarg i załatwianie dokumentów.
Rozdarta pomiędzy mailami, telefonami a ksero, które dzisiaj o dziwo ładnie ze mną współpracowało :) bo zazwyczaj daje czadu.
Moja przełożona, nazwijmy ją T.R. w swoim żywiole.
Biega, krzyczy i przekłada dokumenty. Szuka koszulek. Segregatora (no ja go tu miałam, ktoś mi go ukradł!), sukienka jej powabna powiewa i roztrzaskuje się o framugę, kiedy w ferworze biegnie po jakiś papier.
Ehh, ale na szczęście już 15.00 :)

3 komentarze:

  1. znaczy miss T.R. się roztrzaskuje o tą framugę czy jej suknia z trzaskiem pęka ;D ?

    OdpowiedzUsuń
  2. no faktycznie jakieś to zagmatwane wyszło.
    Oczywiście byłoby fajnie jakby to ona się roztrzaskała, ale to tylko jej suknia.. niestety..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty rozdarta, ta się roztrzaskuje... czy Ty pracujesz w cyrku? :p

    OdpowiedzUsuń